Święty Gral kosmetyki

Święty Gral kosmetyki

  • Post author:
  • Post category:kosmetyki

Skóra pozbawiona niedoskonałości jest dla wielu kosmetycznym świętym Gralem. Żeby taki efekt osiągnąć z pomocą przychodzą nam puder, podkłady i inne kosmetyki. Większość poradników kosmetycznych zaczyna się od poważnego eseju na temat tego jak dobrać puder oraz podkład do koloru oraz potrzeb skóry. Kosmetyki tego typu mają stanowić naszą drugą skórę i być absolutnie niezauważalne przez postronnych, czyli być po prostu jak najbardziej naturalne. W dzisiejszych czasach możemy przebierać w kosmetykach i bez problemy każda osoba może sprawić sobie takie cuda jak kosmetyki Monat, peelingi z alg, masło do ciała z alg czy też mydła z algami. Oczywiście, to nie jest nowość, że pragniemy aby nasza skóra wyglądała jak najlepiej. Historia kosmetyków naturalnych ma wiele wieków. Zacznijmy od zarania, a więc od zapisków z Cesarstwa Rzymskiego, które mówią o tym, że kobiety aby uzyskać jaśniejszy i bardziej jednolity odcień skóry stosowały korzeń irysa, ocet oraz kredę. W średniowieczu popularną formą bielenia skóry było używanie mąki, ale kobiety również używały ługu, który szkodził ich skórze w mocny sposób. Substancja ta cieszyła się popularnością, bo pozwalała pozbyć się piegów i innych drobnych deformacji pod względem kolorytu skóry. Epoka elżbietańska kojarzy się zazwyczaj z królową z Elżbietą I, która właśnie spopularyzować miała niezwykle biały odcień skóry. Aby uzyskać bladą twarz używaną miksu ołowiu i octu lub też cerusytu weneckiego. Taki miks sprawiał, że skóra wyglądała naprawdę fatalnie po dłuższym użytkowaniu. Nabierała sino-żółto-zielonego kolorytu. Cerusyt wenecki miał również fatalny wpływ na zęby, które czerniały, miały również wprowadził do owiec. Było to naprawdę zabójcze piękno.